Dziwny układ

Pewnego dnia Sandrine i Marcel przeprowadzili bardzo poważną rozmowę. Powiedziała mu, co jej leży na sercu. Jej życie w wiosce było nie do zniesienia. Każdy ją nienawidził, co jest dla niej szalenie męczące. Marcel nie chciał się wyprowadzić. Nie zamierzał żyć daleko od rodziny i przyjaciół. Postanowili więc spróbować dość niekonwencjonalnego układu.
Stwierdzili, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie zamieszkać w różnych miejscach. Mimo że byli świeżo upieczonymi małżonkami, to raczej nie przypominali typowej pary nowożeńców. Mogłoby się wydawać, że taki układ bardzo by im najbardziej odpowiadał. Sandrine na pewno spodobał się ten pomysł.



